Kiedyś vs. dziś

Otworzyłam bloga, aby napisać coś nowego już jakieś półtorej godzinki temu. Wymyśliłam jedynie wpis. Myśl odnośnie tego postu była w mojej głowie - z przed ponad godziny. Teraz jest pustka. Dziecko wariuje, więc nie miałam czasu na cokolwiek innego, prócz pilnowania córki. Dodam tylko, że nadal nie śpi. Twardzielka moja. Kiedyś kontra dziś Znacie doskonale…